Pamiętam jak zakładaliśmy serwery i potem się okazywało że nikt nie ma zew. ip ;(
Epickie teksty: Marek1906: jak zrobic aby sail był zielony? Kvantovy: Wszystko normalne, wszystko w koło było dziwne Kvantovy:: To jest fajne, że to nie jest takie głupie Kvantovy:: remove sos from kanapeczka Kvantovy:: zdarzają się rzezy które sie filozofom nie śniły Cenwen: problemem jest gejostwo
"Taki z niego fizyk jak ze mnie baletnica" - Profesor Scholtze o Kvantovym.
JAKBYŁ BYM CZECHEM TO BYM ROZŁOŻYŁ NAMIOT ~Kvanciak
Czuje się jakbym umarł, bo screeny, które miałem( łącznie około 200) przepadły zostało ich dużo mniej, około 50.
Do you not know that you are a temple of God and that the Spirit of God dwells in you?If any man destroys the temple of God, God will destroy him, for the temple of God is holy, and that is what you are. 1 Kor 3,16-23
Można by było stworzyć coś w rodzaju weekend z gsa albo dzień z gsa coś w tym stylu.
Zebrałoby się ludzi z całej społeczności, tylko nie wiem czy jeszcze mam konto na tym, ale by się założyło ^^
Do you not know that you are a temple of God and that the Spirit of God dwells in you?If any man destroys the temple of God, God will destroy him, for the temple of God is holy, and that is what you are. 1 Kor 3,16-23
Specjalnie ściągnąłem GSA, żeby ci podać twój nick z GSA. Wchodzę w buddy listę, a mam tam chyba wszystkich, którzy grali w OW (z wyjątkiem Wampa - ten to bronił swojej buddy listy jak dziewictwa:P) i ciebie nie ma... Podpadłeś chyba adminom GSA.
Ja mialem wampa na buddy list xd Nie ma to jak nostalgia: 2003 + SoD, srednio 20 graczy z czego moze dwoch ma hosta, itd. Wiekszosc z was pamieta zlote czasy 2006 i naprzod tylko kiedy ow.net powstal
Ehh ktoś mi się włamał na konto ale udało się odzyskać to moja lista znajomych nick był niecenzuralny bo ktoś się włamał i sobie zmienił.
Do you not know that you are a temple of God and that the Spirit of God dwells in you?If any man destroys the temple of God, God will destroy him, for the temple of God is holy, and that is what you are. 1 Kor 3,16-23